PL | EN
© by MS Films | CMS by JAAZ

Opowieść o tysiącach dzikich królików, które zamieszkiwały strefę śmierci Muru Berlińskiego. Pas ziemi między dwoma murami był jakby “stworzony” dla tych zwierząt – pełno nietkniętej trawy, drapieżniki zostały za murem, strażnicy pilnowali, żeby żaden człowiek nie “zakłócał” spokoju królików. Przez 28 lat żyły tam zamknięte, ale bezpieczne. Niestety pewnego dnia Mur runął, a króliki musiały poszukać dla siebie nowego miejsca. Film jest alegorią przybliżającą dzieje Europy Wschodniej z “króliczej” perspektywy.


Jest to pierwszy film przedstawiający historię muru i zjednoczenia Niemiec z tak nietypowej perspektywy - z punktu widzenia królików. Odwołuje sie do konwencji dokumentu przyrodniczego, w polskiej wersji prowadzonego narracją Krystyny Czubówny. Co ciekawe – niemieccy redaktorzy zamawiający projekt bardzo entuzjastycznie zareagowali na pomysł zrobienia filmu o trudnym etapie niemieckiej historii przez dwóch Polaków, z zupełnie zaskakującej perspektywy. 

 

Królik po berlińsku jest dziełem czwórki przyjaciół-zapaleńców, którzy pracują wspólnie nad każdym elementem filmu. Należą do nich reżyser Bartek Konopka, autor zdjęć i współscenarzysta Piotr Rosołowski, producentka Anna Wydra i montażysta Mateusz Romaszkan.

 

Współtwórcą komentarza w filmie jest Michał Ogórek, oryginalną muzykę do filmu skomponował Maciej Cieślak (znany z zespołu „Ścianka”), postprodukcję obrazu  zrealizowało studio valium4kids z Wrocławia z Grzegorzem Korczakiem na czele, a montażem dźwięku zajmowało się Ucho Studio – Franciszek Kozłowski.

 

Dla Konopki i Rosołowskiego jest to druga próba opowiedzenia o ludziach przez pryzmat zwierząt. W dokumencie „Ballada o kozie” (nagrodzonym m.in. Nagrodą Planete na Berlinale 2004) przyjrzeli się życiu kilku rodzin w zielonogórskim z punktu widzenia kóz, darowanych im w ramach akcji społecznej.